x

24.SPD OSTRYSZ SZTURM / THE STEEPER THE BETTER

Lokalizacja:
Polska
Kategoria:
łatwa
Dystans:
46 km
Miejsce startu:
ROGOŹNIK
Zakończenie trasy:
ROGOŹNIK


Wycieczka udowadnia, że nawet w środku Podhala znaleźć można ustronne trasy. Wiedzie długimi odcinkami wierchowymi, pozwalając odetchnąć od zgiełku i hałasu. Kilka trudnych podjazdów z pewnością wyciśnie z nas poty, wysiłki te będą jednak sowicie nagrodzone krajobrazami i szybkimi zjazdami. Wycieczka nieco trudna orientacyjnie - wiedzie trzeciorzędnymi drogami, dlatego warto wyposażyć się w dobrą mapę.

Auto zostawiamy na przykościelnym parkingu w Rogoźniku i ruszamy trasą główną Szlaku wokół Tatr. Po 1,5 km odbijamy łagodnym ukosem w lewo (obok karczmy), następnie na skrzyżowaniu przed lasem skręcamy ponownie w lewo, w drogę schodzącą do Starego Bystrego. Jedziemy nią na południe zaledwie przez 700 m, by skręcić w lewo w kierunku osiedla Szeligówka. Kolejne 2,5 km to niewygodny, bo nierówny podjazd ciekawą geologicznie dolinką aż do osiedla Bukowa i Górnej Maruszyny. Krajobraz nieprzypadkowo przypomina ten pieniński - okolice są swoistą „pienińską czkawką”, najdalej na zachód wysuniętymi skałami o tej charakterystycznej rzeźbie. Ostatnia stroma prosta wyprowadza nas na grzbiecie Maruszyny. Skręcamy w lewo, a już po niespełna 1 km skręcamy ostro w prawo. Jedziemy przez widokowe osiedle Gancarze, gdzie rozległe łąki powoli ustępują zabudowaniom. W oddali widoczne są szczyty Tatr. Przyjemny zjazd przeradza się w dość mozolny podjazd, który wyprowadza nas w Czerwiennem. Kierujemy się w stronę Tatr. Za pobliskim szczytem zaczynamy ponownie opadać; 350 m za skrzyżowaniem z drogą główną odbijamy w prawo w stronę widocznego już, charakterystycznego kościoła na Bachledówce. Z widokowego wzniesienia pedałujemy dalej na południe, ponownie do drogi głównej, z której po chwili (200 m) uciekamy w prawo węższą trasą na Szczurówki. Niedawno wyasfaltowaną drogą zjeżdżamy stromo do Ratułowa Górnego. Wieś znana jest na Podhalu z powodu licznych tutaj cieśli i stolarzy. Kontynuujemy w dół potoku Bystrego, drogą w stronę Cichego. Po 1,5 km od skrzyżowania z drogą główną, po minięciu cienistego lasku z lewej, docieramy do drogowskazu Do Muliców i skręcamy w lewo. Po krótkim zjeździe, za mostkiem rozpoczyna się trudny i długi na 2 km podjazd. Konieczne może być zejście z roweru i prowadzenie go. Przemykamy wśród rozproszonych zabudowań przysiółka Mulice, by ostatecznie dotrzeć na widokowy grzbiet. Odsłaniają się widoki na Tatry, ale również na zachód i północny zachód, z wyniosłą sylwetką Babiej Góry. Jadąc nadal na południe, zauważamy pierwsze zabudowania - to przysiółek Ciche-Zoki; my jednak kierujemy się w lewo na skrzyżowaniu, odtąd podążając przez 4 km za znakami Szlaku wokół Tatr. Kontynuując grzbietem przez rozległy Szeligowski Wierch podziwiać możemy dalekie górskie krajobrazy, jadąc wśród spokojnych łąk i pól. Na skrzyżowaniu za pierwszymi zabudowaniami napotykamy znaki czerwonego szlaku pieszego i skręcamy za nimi w prawo w drogę, która łukiem w lewo doprowadza nas do drogi w dół Dzianisza. Zjeżdżajmy jednak z uwagą, bo po 2,5 km, za szkołą skręcimy w niewyraźną wąską drogę w kierunku Cichego-Ostrysza. Podjazd nieprzyjemny, stromy; ratują nas ładne widoki. Nie sposób nie zatrzymać się choć na chwilę na przełęczy - zostawiliśmy w dole zabudowania, uciekając ponownie w zielone krajobrazy. Czeka nas teraz stromy zjazd wąską trasą, która wijąc się wyprowadza nas w Cichem, gdzie dalej, już łagodnie kontynuujemy w dół, wśród starych rolniczych zabudowań. U końca drogi kierujemy się w prawo. Na skrzyżowaniu przy szkole podstawowej jedziemy dalej prosto (w drogę bez pierwszeństwa), by wśród licznych starych domów dotrzeć ostatecznie (stale asfaltem) do drogi do Czarnego Dunajca, w którą skręcamy w lewo i do góry zarazem. Zakosami wdrapujemy się na grzbiet i skrzyżowanie ze ścieżką rowerową, w którą - a jakże - skręcamy. Tutaj zaczyna się uczta dla miłośników widoków - droga przez Domański Wierch. Nieomal płaski, połogi grzbiet oferuje wspaniałą panoramę na wszystkie strony, sam będąc przyjemnym miejscem, gdzie panuje cisza, zieleń i pasące się leniwie krowy. Jadąc stale i niespiesznie Szlakiem wokół Tatr docieramy wreszcie do lasu Sośnina, za którym jedziemy dalej prosto, by włączyć się w trasę główną Szlaku wiodącą do Nowego Targu. Wcześniej jednak zawiedzie nas do Rogoźnika, gdzie kończy się nasza wycieczka.  
Udostępnij facebook twitter