x

23.SPD U ŁEMKÓW POD TATRAMI / LOST IN TIME, LOST IN THE WOODS

Lokalizacja:
Polska, Słowacja
Kategoria:
łatwa
Dystans:
47 km
Miejsce startu:
NIEDZICA
Zakończenie trasy:
NIEDZICA


Nieoczywista trasa z "oczywistej” Niedzicy. Tak niedaleko, tuż za graniczną miedzą leży kraina wciąż czekająca na odkrycie, gdzie czas płynie dużo wolniej, gdzie znajdziemy podtatrzańskich Łemkow i ich tradycyjną drewnianą architekturę. A za ich niezwykłą wsią - droga wijąca się wzdłuż potoku przez podtatrzańską, choć wciąż magurską, lesistą dolinę aż do jednej z najpiękniejszych panoram Tatr Bielskich. Jedyna trasa "tam i z powrotem” w przewodniku - w pełni świadomie i zasłużenie, bo jest to trasa niezwykła.

Zostawiamy auto pod kościołem w Niedzicy (nie mylić z Niedzicą-Zamkiem!) i ruszamy na południe. Po niecałym 1 km na rozwidleniu wybieramy drogę do Łapsz i kontynuujemy nią przez niemal 2 km aż do skrzyżowania z ul. Potok, w którą skręcamy. Trasa wiedzie dnem zacisznej doliny, po kolejnych 2 km spotykamy znaki Szlaku wokół Tatr - odtąd kontynuujemy zgodnie z nimi. Dolina zwęża się, a Szlak skręca o 90o w lewo, przekracza potok i stromymi zakosami ambitnie wspina się. Podjazd ten, po leniwej jeździe dnem doliny może niektórym sprawić trudność, na szczęście nie jest bardzo długi, a niezwykłe halne krajobrazy, które się przed nami otwierają pozwalają zapomnieć o zmęczeniu. Pośród łagodnych trawiastych wzgórz docieramy na zbocza Jakubiej Góry i Howyza i do malowniczo położonej kaplicy Matki Bożej Śnieżnej. Za nią stromym zjazdem dostajemy się szybko do centrum Kacwina - z obecnego punktu widzenia wsi położonej na końcu świata, jednak historycznie i geograficznie gdzieś w połowie doliny pomiędzy Niedzicą a Wielką Frankową. Dolinę tę mimo jej historycznej spójności podzieliła w 1924 r. granica państwowa. Nasza trasa prowadzi aż do zamykającej ją od góry przełęczy. W Kacwinie za znakami Szlaku wokół Tatr podążamy stale lekko się wznosząc. Za ostatnimi zabudowaniami wjeżdżamy w rolniczy krajobraz, w miarę dobrą szutrówką(znośne na szosówce) docieramy do granicy państwowej, ponad głęboką doliną Kacwinki. Za granicą, chwilowo nowym asfaltem, potem betonowymi płytami obok spółdzielni rolniczej kontynuujemy aż do drogi z ruchem samochodowym, w którą skręcamy w prawo. Doliną pomiędzy bystrymi zboczami pasma Magury Spiskiej docieramy do zabudowań Osturni. Osturnia to osobliwa wieś, najdalej na zachód wysunięta osada prawosławnych Łemków (Rusinów); znajdziemy tutaj cerkiew pw. Michała Archanioła, ale przede wszystkim kilkadziesiąt tradycyjnych, dobrze zachowanych drewnianych chałup, obecnie chronionych w ramach rezerwatu. Podążamy stale w górę wsi, (po drodze jeden mały sklep i bar) aż do rozwidlenia. Udajemy się w lewo, po kilkuset metrach zabudowania ustępują przyrodzie – to dolina potoku Bystra. Trasa wiedzie przyjemnie drogą wśród lasów mieszanych, wzdłuż potoku. W dalszym biegu staje się bardziej stroma, jednak za drugim ostrym zakosem zapominamy o zmęczeniu, gdyż przed naszymi oczami otwiera się wyjątkowy krajobraz: lesista dolina w dole, a przed nami wyniosły grzbiet Tatr Bielskich. Wśród iście wysokogórskiego otoczeniadocieramy do najwyższego punktu na ok. 1150 m npm, obok skrzyżowania szlaków pieszych. Warto podjechać jeszcze kilkaset metrów, zaparkować rower i zejść na położoną po lewej rozległą łąkę, by podziwiać imponującą panoramę Tatr Bielskich. Droga powrotna? To proste - aż do Kacwina tą samą trasą, choć teraz z innymi widokami. W Kacwinie podążamy drogą główną (nie Szlakiem wokół Tatr) 4 km do Niedzicy, gdzie kończy się nasza trasa.  
Udostępnij facebook twitter