x

22.SPD ŁAPŻE GŁODÓWKĘ / THESE VIEWS ARE WORTH A CLIMB

Lokalizacja:
Polska
Kategoria:
łatwa
Dystans:
38 km
Miejsce startu:
TRYBSZ
Zakończenie trasy:
TRYBSZ


Trasa dla zawziętych. W zasadzie nie ma tutaj dłuższego płaskiego odcinka - ciągle bądź to wspinamy się mozolnie pod górkę, bądź prędko zjeżdżamy, by… rozpocząć kolejny podjazd. Nagrodą za tę wysokościową huśtawkę są wspaniałe panoramy: w Czarnej Górze, w okolicach Głodówki, z Przełęczy nad Łapszanką. Niestety, ze względu na popularność tych stron, nie unikniemy jazdy ruchliwymi drogami. Nie brakuje jednak na szczęście również spokojnych dróg i zakątków, gdzie panuje cisza przerywana tylko szumem liści lub potoku.

Wycieczkę zaczynamy w Trybszu, na małym parkingu ponad zabytkowym drewnianym kościołkiem pw. św. Elżbiety. Kierujemy się w stronę Czarnej Góry podjazdem, który będzie wstępem do kolejnych, trudniejszych. Po 3,5 km i 150 m wyżej osiągamy przełęcz. Można stąd podjechać odchodzącą w prawo drogą pod krzyż i punkt widokowy na Litwince (ok. 1 km). Jedziemy dalej prosto z murem Tatr przed oczami, szybkim zjazdem aż do rzeki Białki, która jest granicą między Spiszem a Podhalem. Mostem przedostajemy się na drugi brzeg i na rondzie kierujemy się DW960 w stronę centrum Białki. Po 1 km skręcamy w lewo, w ul. Wierch Rusiński; przed nami mozolny podjazd. Chwilę później widoki na Tatry nieco osładzają nasze trudy. Wspinamy się cierpliwie trawersując zbocza Wierchu, by ostatecznie wyjechać na Kurucowym Wierchu, gdzie spotykamy drogę z Leśnicy. Jedziemy w lewo, został już tylko kawałek podjazdu. Na Wierchu Olczańskim osiągamy główny grzbiet, przed nami otwiera się wspaniała panorama Tatr, których wyniosłość potęguje znajdująca się przed nami dolina Porońca. Kierujemy się na południe, docierając do DW961. Kontynuujemy nią przez 1 km, aż do zjazdu na Brzegi (w lewo). Zanim tam się udamy, podjedźmy jeszcze kilkaset metrów prosto, by z przydrożnej polany Szymkówki podziwiać niezwykłą panoramę Tatr. Przed kolejnym odcinkiem warto sprawdzić hamulce. Czeka nas szybki, niemal 4 km zjazd z powrotem nad brzegi Białki, 210 m różnicy przewyższeń. W Brzegach mijamy kilka ciekawych drewnianych chałup, z prawej towarzyszą nam ciekawe widoki, lepiej jednak po prostu skoncentrować się na jeździe. Niezauważalnie dostaliśmy się ze świata pensjonatów i wszechobecnej turystyki z powrotem na spokojne pogranicze spisko-podhalańskie. Za mostem, zaraz za żwawą wodą Młynówki skręcamy w lewo, jadąc następnie opłotkami ospałego Jurgowa, niegdyś jednej z bardziej uprzemysłowionych wsi Spisza. Przejeżdżamy w kierunku drogi do Rzepisk, warto nadłożyć kilkaset metrów, by zobaczyć niewielki XVII w. drewniany kościół. Trasa na Grocholów Potok to kolejny przykład bezpardonowego podejścia do budowy dróg: 4,5 km i 190 m sumy podjazdów wycisną z nas ostatnie poty. Niestety, poza bocznymi widokami w początkowej fazie, nie ma na czym skupić uwagi - wyłącznie na asfalcie złośliwie stawiającym opór naszym kołom. Te znoje zostają jednak wynagrodzone. Osiągając Grocholów Potok zaczynamy rozumieć po co to wszystko było: odcinek do Przełęczy nad Łapszanką wynagradza nam z nawiązką trudy podjazdu. Niesamowita panorama Tatr, z dominującym postrzępionym grzbietem Tatr Bielskich na długo pozostaje w pamięci. Docieramy do charakterystycznej kapliczki burzowej na Przełęczy nad Łapszanką. Po pożegnaniu się z widokiem puszczamy się w długi na ponad 7 km w zjazd. Po dotarciu do Łapsz Wyżnych odbijamy od razu w lewo w drogę do Trybsza i przed nami ostatni już dziś, niegroźny podjazd na położoną wśród łąk i pól Przełęcz Trybską. Z niej najpierw wśród pól i nieużytków, dalej przez wieś zjeżdżamy aż pod trybski kościół, gdzie kończy się nasza wycieczka.  
Udostępnij facebook twitter