x

15.SPD NAD RZEKĄ I JEZIOREM / BY THE RIVER AND BY THE LAKE

Lokalizacja:
Polska
Kategoria:
łatwa
Dystans:
49 km
Miejsce startu:
ŁOPUSZNA
Zakończenie trasy:
ŁOPUSZNA


Jedna z wycieczek obowiązkowych. Oferuje to, co wschodnie Podtatrze ma najpiękniejszego: jazdę w zaciszu Dunajca wspaniałym Velo Dunajec, pętlę wokół Jeziora Czorsztyńskiego, zamki w Czorsztynie i Niedzicy, widoki na Gorce i Tatry, ale również ciekawe pienińskie formacje skalne na odcinku Szlaku wokół Tatr czy wiekowe, drewniane kościoły. Na całej trasie jest tylko jeden stromy podjazd. ¾ prowadzi poza ruchem samochodowym, dzięki czemu jeszcze bardziej możemy w pełni cieszyć się z jazdy.
 
Trasa zaczyna się w Łopusznej, w pobliżu interesującego zabytkowego Dworu Tetmajerów (muzeum etnograficzne i skansen). Ze wsi wyjeżdżamy od razu na szlak Velo Dunajec, który przez najbliższe 8 km prowadzi nas wzdłuż Dunajca, raz dalej, raz bliżej rzeki. Szczególnym urokiem zachwyca odcinek przed Harklową, gdzie ze skarpy możemy podziwiać rzekę i jej otoczenie, przed wjazdem w starą podhalańską wieś. W Dębnie szlak wyprowadza nas na wysoki wał między Dunajcem a wsią. Dobrze widać stąd drewniany kościółek pw. św. Michała Archanioła. Warto zejść (znoszenie roweru po schodach) i podjechać do niego - jest on wpisaną na listę UNESCO perełką architektury drewnianej. Został wybudowany ponad 500 lat temu, a w środku skrywa piękne malowidła ścienne. Za Dębnem przejeżdżamy niewygodne 800 m wąskim mostem i poboczem do skrętu w prawo, na wysokości zjazdu na Hubę. Tutaj zaczyna się bajka… niemal 13 km północnym brzegiemJeziora Czorsztyńskiego, w większości niemal nad samą taflą wody. Jest ono w miarę nowym elementem krajobrazu - budowę zapory ukończono w 1997 r. - ma powierzchnię 11 km2. Przez wieki aż do 1918 r. wiodła tędy granica między Polską (potem Galicją) a Spiszem, częścią Węgier. Wyjątkowy urok nadają Jezioru otaczające je góry - od północy Gorce i skaliste Pieniny Właściwe (Środkowe), od południa skaliste Pieniny Spiskie i majaczące w tle Tatry. Docieramy pod ruiny Zamku w Czorsztynie. Tutaj przepływamy promem / gondolą do Niedzicy-Zamku. Wysiadamy poniżej Zamku w Niedzicy, strzegącego onegdaj brodu przez Dunajec od strony węgierskiej. Był miejscem spotkań królów, wedle legend do dziś gdzieś w zamku ukryte są skarby Inków. Ewentualne zwiedzanie zajmie nam około 2h. Po wyjeździe z Niedzicy-Zamku czeka nas kolejne 8 km wzdłuż Jeziora, tym razem jego południowymi brzegami z widokami na Pieniny Właściwe i Gorce. Jazda nieco trudniejsza, szczególnie w Falsztynie, gdzie mierzymy się ze 100 m przewyższeniem podjazdu. Taki przebieg szlaku wymógł Rezerwat Zielone Skałki, chroniący skaliste brzegi na północny-wschód od Falsztyna. Docieramy do Frydmana, wsi której (w przeciwieństwie do przeciwległych Maniów) dzięki budowie zapory bocznej nie trzeba było przesiedlać. Znajdujemy się na Spiszu, o czym świadczy charakterystyczny układ urbanistyczny wsi: wrzecionowaty plac w środku, zabytkowy murowany biały kościół z charakterystycznym zwieńczeniem wieży, otoczony dwoma równoległymi liniami domów ze stodołami stojącymi równo w linii za nimi (ul. Zastodolna). Typowe dla tej okolicy są również niemiecko brzmiące nazwy wsi - Frydman, Dursztyn, Krempachy i inne. Z Frydmana drogą wzdłuż krętego potoku (lok. niem. Krempach, Krummbach - kręty potok) docieramy do... Krempach, kolejnej wsi spiskiej, z ładnym kościołem na placu w centrum wsi. Odtąd podążamy za znakami Szlaku wokół Tatr, w stronę Nowego Targu. Wzdłuż głównej drogi docieramy do Nowej Białej - jedynej wsi na polskim Spiszu znajdującej się na drugim brzegu Białki. We wsi siedzibę ma Towarzystwo Słowaków w Polsce, którzy stanowią tutaj istotną mniejszość. Po przecięciu miejscowości Szlak wyprowadza nas w polne krajobrazy: wiedzie wśród łąk, z widokami na Gorce. Przejeżdżamy obok białej bryły kaplicy pw. św. Marii Magdaleny, w oddali po lewej wyłaniają się Tatry. Objeżdżamy charakterystyczną sylwetkę Cisowej Skałki, przypominającej nam o bliskości pasma pienińskiego. Tuż za nią wjeżdżamy na teren Gronkowa, wracając tym samym na Podhale. Boczną uliczką pomiędzy gazdówkami docieramy do głównej drogi, którą kierujemy się w prawo, na północ, w stronę Ostrowska. Przed nami długa czterokilometrowa prosta poboczem niezbyt ruchliwej drogi. Mijamy kilka ciekawych starych chałup z bali, dalej przykuwają uwagę wznoszące się przed nami lesiste Gorce. Przejeżdżamy wieś, by dotrzeć do Dunajca. Na jego drugim brzegu czeka na nas Velo Dunajec, którym przyjemnie podążać będziemy aż do Łopusznej, gdzie kończy się nasza trasa.
Udostępnij facebook twitter